Już jakiś czas temu miałam ochotę pokazać Wam mój balkon. Dziś w końcu nadarzyła sie okazja by zrobić zdjęcia. Słoneczko o 7 rano pięknie świeciło, więc chwyciłam za aparat i w piżamce pognałam robić fotki. Balkon jest od północnej strony więc tylko rano mam na nim troche słoneczka. Bardzo ubolewam nad tym ale nie miałam na to żadnego wpływu. Jedynie to nie wynająć tego mieszkania ale teraz nie wyobrażam sobie przeprowadzki gdzie indziej;(
Nie mam więc jak opalać sie na balkonie ale za to moge siedzieć i czytać książki wśród kwiatów:)
Rok temu kupiłam na próbe 3 sadzonki poziomek. Kwitły do jesieni i co jakiś czas miałyśmy poziomeczke do zjedzenia. Tym razem sadzonek jest więcej i może uda mi się zjeść choć jedną, zanim wszystkie pochłonie Paula ;)
Zaczynają kwitnąć :D
A tu truskaweczki będą:)
Pietruszka dla naszych świnek i szczypiorek dla mnie.
A tu całościowy widok. Jeszcze jest ok. metrowy kawałek na którym stoję.
Nadchodzą słoneczne dni więc odpoczywajcie ile tylko możecie i ładujcie swoje akumulatory :D
