Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tildy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tildy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 marca 2012

Wiosenny mix

Wiosna zaczęła się u mnie pracowicie :) Ale ogromnie ciesze się z tego i absolutnie nie narzekam.
Jestem zauroczona sówkami więc znów pojawiły sie u mnie. Tym razem dwie ślicznotki siedzą sobie na gałązce. Podusia zrobiona cała z filcu.
Jakiś czas temu powstał też nowy króliczek. Jest zdecydowanie większy od moich poprzednich. Siedział sobie na półeczce i czekał grzecznie aż uszyje mu jakieś ubranko, tyle że sie biedak nie doczekał ;) Dla mnie te miniaturkowe ubranka to czarna magia upss.... Zdobi go więc narazie mały tulipanek :)A na koniec mam jeszcze owies w doniczce. Trzymajcie kciuki by do świąt coś wykiełkowało ;)
PS. Przypominam nieśmiało o upominku dla szczęśliwej trzynastki! Wyswietleń bloga przybywa, czyżbyście się czaili ?:D

poniedziałek, 5 marca 2012

Ślimak, ślimak wystaw rogi...

Cały czas działam tylko jak przypominam sobie o zdjęciach to jest już ciemna noc. Ale w końcu udało się i mam dla Was nowości :)
Tytułowe ślimaczki, raczej proste do uszycia no i takie wiosenne :)





Obejrzałam w internecie wiele wiele aniołów tildowych, za każdym razem wzdychałam z zachwytu i marzyłam żeby mieć takiego swojego, prywatnego. W końcu zebrałm sie na odwage i uszyłam anielice.
Oj daleko jej do ideału i to bardzo, ale przez to jest taka moja, najmojsza :D

piątek, 24 lutego 2012

Tildowe początki

Zarówno szycie jak i blogowanie bardzo mnie wciągnęło. Przeglądam jeden blog a tam już kolejne uśmiechają sie do mnie i zachęcaja do odwiedzenia :)


Podczas takiego buszowania po blogach natrafiłam na Tildowe Króliki. No piękne były ale jak tu takiego uszyć? Wtedy z pomocą przyszedł mi blog Susanna szyje i jej artykuł ->http://szyjesobie.blogspot.com/2012/01/szyjemy-krolika-tildowego-step-by-step.html


Uszycie mojego pierwszego królika zajęło mi cały dzień. Ale w końcu udało się :) Paulinka pokochała go od pierwszego wejrzenia co było dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem :D


Sam królik nie jest trudny, schody zaczynają sie przy szyciu ubranka. Krawcowej to ze mnie nie będzie :P No ale najważniejsze że królik nie jest goły :)


Tak mi się spodobał że postanowiłam uszyć drugiego do pary. Tym razem o pomoc poprosiłam teściową i przeszyła mi szybciutko na maszynie wszystkie części :) Ahh ile czasu zaoszczedzone, musze pomyśleć o maszynie ;)


No dobra do rzeczy bo przydługawo mi wyszło.


Przedstawiam Zuzie i Karola






Wiem że daleko im do ideału. Już wiem co powinnam poprawić następnym razem i nad czym popracować. Ale moja córcia jest nimi zachwycona i to dla mnie najlepsza nagroda :)
Zgadniecie którego szyłam ręcznie a którego na maszynie?