środa, 15 lutego 2012

Nowe oblicze starej bluzeczki

Kto ma małe dzieci wie jak często sie brudzą, ile razy trzeba zmieniać ubranka no i najgorsze jak to potem doprać :)


Zawsze brakuje mi czasu (czasem i chęci ;) )żeby od razu zaprać plame a potem efekt jest już tylko jeden. Kolejne ubranko ląduje na kupce "nie do użycia".


Wczoraj postanowiłam odratować jedną poplamioną bluzke.


Przy okazji poznajcie moją córcie Paulinke :D













3 komentarze:

  1. bardzo dziekuję za pomysł:) Twoja córcia ma najbardzeij odlotową koszulkę co najmniej w Krakowie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za czas poświęcony na umieszczenie komentarza :)